Postać Villanelle można zaliczyć do nowej fali postaci kobiecych – ważnych nie tylko ze względu na przeciwstawianie się normom społecznym, ale także na głębię i sposób, w jaki ujawniają złożoność queerowego doświadczenia.

Postać Villanelle można zaliczyć do nowej fali postaci kobiecych – ważnych nie tylko ze względu na przeciwstawianie się normom społecznym, ale także na głębię i sposób, w jaki ujawniają złożoność queerowego doświadczenia.
Zestaw wierszy z pierwszego numeru magazynu „LesBiLans”. Wiersze pochodzą z najnowszej książki „Ekonomia darów”, która ukaże się wiosną 2025 r.
Widoczność jest tylko odbiciem z progu. Widzialność ustanawia obecność. Nie wystarczy mi samo patrzenie. Patrzenie nie jest zauważaniem. Jest tylko reakcją na nagłe pojawienie się obiektu w zasięgu wzroku. Zawsze chciałam być obiektką: widzialną, za którą podąża wzrok, która wzbudza zainteresowanie, która się staje, którą się ustanawia. Obiektką, która się nie prosi. Zawsze chciałam kolektywu, który nie musi przepychać się po widzialność i w ten sposób walczyć o obecność.
O asymilacji queerowych kobiet* i osób niebinarnych w literaturze dla młodych Jeśli ktoś pyta o widzialność queerowych kobiet* i osób niebinarnych w kulturze, to prawdopodobnie dostrzega, że mamy z nią poważny kłopot. Tym kłopotem może być...
Hasło, że „trzeba być twardą, żeby być trans dziewczyną”, wciąż powraca w naszych rozmowach, ale najczęściej słyszę je nie jako przykaz, ale lament. Pada przy okazji opowieści o tych z nas, którym się nie udaje; o tych, które coraz gorzej znoszą atmosferę przemocy i przestają być w stanie funkcjonować. Towarzyszą mu słowa obawy i troski – o innych, o siebie. W końcu wszystkie powinnyśmy być twarde, ale powtarzając te słowa, wciąż czujemy podskórną obawę, że takie nie jesteśmy.
Jak zdefiniować widoczność i widzialność, które często traktowane są synonimicznie? Obydwa rzeczowniki oznaczają możliwość widzenia i warunki zapewniające tę możliwość: możemy zobaczyć obiekt (oddalony lub nie), jeżeli pozwoli nam na to układ zewnętrznych okoliczności. Różnica między tymi pojęciami jest więc pozornie nieistotna: obydwa dotyczą stopnia przejrzystości tego, co nas otacza, i warunków, które sprawiają, że można nas zobaczyć.